Dziś o godz. 8:30 rozpoczęło się nasze drugie badanie w OZSS. Poprzednie miało miejsce 14 grudnia 2023 roku, czyli ponad dwa lata temu. Tym razem na termin czekaliśmy około dwóch miesięcy.
Nie chcę rozwodzić się nad samą ideą takich badań – kto nie miał z nimi do czynienia, ten naprawdę niewiele traci. Całość przypomina raczej wróżenie z fusów. Nie da się w ciągu kilku godzin ocenić, kto jest lepszym rodzicem ani kto ma lepsze predyspozycje. Mimo to wniosek do sądu o rozszerzenie kontaktów wymagał przeprowadzenia takiego badania. Sąd nie ma możliwości samodzielnie ocenić relacji między dzieckiem a rodzicami, dlatego posługuje się opiniami biegłych. W ten sposób trudniej później również podważyć wyrok.
Tym razem Jezabel nie próbowała wymusić kolejności badania. Za pierwszym razem to ja miałem być badany jako pierwszy, jednak ona doprowadziła do zmiany kolejności, co było sprzeczne z wewnętrznymi zasadami.
Samo badanie przebiegło spokojnie i znacznie sprawniej niż poprzednio. Każde z nas musiało rozwiązać pięć testów: EAS‑C, EAS‑D, TKR, CUIDA oraz SUI. Następnie odbyła się rozmowa kierowana, a w międzyczasie badanie córki i obserwacja naszych wspólnych interakcji.
Wyszliśmy z Tysią po około pięciu godzinach, co było sporą ulgą, za pierwszym razem spędziłem w budynku ponad dziesięć godzin. Jezabel została dłużej. Wyniki mają być gotowe w ciągu trzech tygodni.
Biegłe opierały się zarówno na wynikach poprzedniego badania, jak i na tym, co zmieniło się u nas od tamtego czasu.
Pozostaje czekać.
