Zamek w piwnicy, ciąg dalszy

Poszedłem sprawdzić, co dzieje się z piwnicą. Na miejscu zobaczyłem ją otwartą i wyczyszczoną z rzeczy Jezabel. Cieszy mnie, że zabrała swoje rzeczy, ale czy musiała przy tym niszczyć zamek?

Specjalnie pozostawiłem go w stanie, który umożliwiał jego otwarcie – wystarczył klucz, którego mi nie oddała, lub zwykły klucz imbusowy. Mogła też skontaktować się ze mną, jeśli miała problemy z jego otwarciem.

Po dokładniejszych oględzinach okazało się, że zamek udało jej się jednak otworzyć (był częściowo odkręcony), a dodatkowo został rozcięty. Teraz nadaje się już tylko do wymiany.

Przewrócony motocykl

Dwa dni temu wróciliśmy z Tysią z letnich wakacji w Krynicy. Dzisiaj po przedszkolu zabrałem ją do kina na film „Jak zostałem Samurajem.”

Jeszcze podczas seansu dostałem wiadomość od Jezabel:

***** przywieź najpóźniej na 19, żeby poszła spać o normalnej godzinie

I motor ci się przewrócił, żeby nie było potem na mnie

Nie mogłem się już skupić na filmie. Jakim cudem weszła do garażu bez mojej zgody?

Po powrocie okazało się, że motocykl stoi, ale nie tam, gdzie go zostawiłem. Dodatkowo ma odrapane lusterko, crash pad i manetkę – musiał wcześniej leżeć.

Prawdopodobnie próbowała wjechać i zająć miejsce postojowe, ale na środku stał motocykl. Z czyjąś pomocą próbowała go przesunąć, przewróciła go. Później ktoś pomógł jej go podnieść, ale ze względu na blokady na kołach nie udało się go ustawić na dawnym miejscu.

Czy teraz będziemy nawzajem niszczyć swoje rzeczy?