
Po raz drugi, razem z przyjaciółmi, mogłem uczestniczyć w proteście w obronie dzieci i ojców dotkniętych alienacją rodzicielską w Warszawie. Marsz wyruszył spod Rotundy PKO. Po drodze po raz kolejny złożyliśmy notę protestacyjną pod Ministerstwem Sprawiedliwości, gdzie została przyjęta przez dyrektor Departamentu Spraw Rodzinnych i Nieletnich, Dorotę Łopalewską. Finał marszu odbył się pod Sejmem, gdzie dodatkowo wzięliśmy udział w nagraniach do powstającego filmu „Obłęd”, opowiadającego m.in. o sytuacji w sądach rodzinnych, o krzywdzie dzieci i alienowanych rodziców oraz o bezradności, która dotyka każdego z nas.
Niespodzianką była obecność Janusza Korwin-Mikkego, który wsparł nasze działania. Na miejscu był również poseł Marcin Józefaciuk, od lat zaangażowany w tę sprawę.
Szczególnie poruszającym momentem było wystąpienie 17-letniej Pauliny, która opowiedziała o dramacie, jaki przeżyła jako dziecko alienowane od ojca.
Na proteście zobaczyłem wiele tych samych twarzy, które widziałem już rok wcześniej. Nieśli transparenty z informacją o tym, od ilu dni nie widzieli swoich dzieci… 300, 500, 600. Z każdym rokiem te liczby niestety rosną. Nic dobrego się nie dzieje.


















